Nowy użytkownik    Logowanie 
» Raven story czyli m.in. moje Uno i ja :-D
autor: Raven Zobacz profil Kontakt  Modyfikacja artykułu: 2007-01-31 10:14:32, odsłon: 7602


Witam,

Kliknij żeby powiększyć
Ja i moja kiełbasa...
To ja. Mam na imię Paweł. Mieszkam w Lublinie choć nie od zawsze. Urodziłem się w 1972 w Gdańsku gdzie spędziłem pierwsze 15 lat mojego życia i pierwszy raz usiadłem za kierownicą samochodu. Była to Syrenka i miała jeden feler. Jakiego biegu bym nie wrzucił zawsze jechała do tyłu. Dlatego bardzo się ucieszyłem kiedy jej miejsce zastąpił Fiat 126p. Bylem wtedy małym chłopcem więc auto wymiary miało odpowiednie. To w maluszku właśnie stawiałem pierwsze poważne kroki a właściwie przejechałem pierwsze poważne metry. Między Przymorzem (gdzie mieszkałem) a Zaspą był w tamtych latach stary betonowy pas chyba byłego lotniska, na którym matka w tajemnicy przed ojcem wprowadzała mnie w arkana prowadzenia pojazdów mechanicznych. Na tymże maluszku zdobyłem prawo jazdy (już w Lublinie) w roku 1991.

W 1996 roku maluszek powiedział papa i jego miejsce zastąpił Fiat UNO. To już była limuzyna, krzyk techniki i w ogóle :) Dużo w nim było miejsca (przez te parę lat trochę podrosłem), szybko jeździł, mało palił. Jednym słowem cudo...
Kliknij żeby powiększyć
UNO. Zdjęcie z czasów dzisiejszych...


Uniaka (będącego oficjalnie własnością mojego ojca ale pod władaniem matki) ujeżdżałem dość sporo. Jest to samochód, w którym odbyłem najdłuższą w mojej kierowniczej karierze trasę ok. 1200 km w ciągu 2 dni i jedyną jak do tej pory kierowaną trasę zagraniczną (ta sama zresztą). Policzone wtedy spalanie zwaliło mnie z nóg. Średnia z całej tej trasy wyniosła ciut ponad 4,5 litra/100 km.

W 1999 otrzymałem moje pierwsze (i jak do tej pory jedyne :( auto służbowe) była to granatowa Skoda Felicja Combi. Miała jeden feler ale za to poważny. Silnik o pojemności 1.3 litra. Jak już się rozpędziła to jechała ale to rozpędzanie... No ale jeździła i zrobiłem nią ok 70 kkm przez jakieś półtora roku.

Kliknij żeby powiększyć
Lanos. Naprawdę mój pierwszy wóz...
Na początku roku 2001 dostałem zawiadomienie z AutoSystemu (zapisałem się w 1998), że wylosowałem samochód. Srebrnego Lanosa z silnikiem 1.5 litra DOHC, w wersji sedan. Był to mój pierwszy całkowicie własny pojazd, za który sam zapłaciłem. Wszystko w nim było cudne. Dźwięk silnika, kolor, wnętrze, zawieszenie (ale tylko na początku), dynamika i elastyczność. Lepszego auta nie mogłem sobie wymarzyć. Tak wtedy myślałem :)
Kiedy się trochę wytłukł po 4 latach przestał być już taki ekstra ale i tak był jednym z lepszych samochodów jakimi jeździłem (a trochę tego było jeśli policzyć jednorazowe przygody). Karmiłem go a on jechał i o to głównie chodziło. Odmówił mi posłuszeństwa tylko raz kiedy zamarzła pompa paliwa po 3 dniach na dużym mrozie. Za kierownicą Lanosa poznałem Autokacik.pl. Napadłem najpierw oczywiście kąciki Forum Lanosa i Internetowy Klub Lanosa. Wszystko było super do dnia kiedy pewien starszy pan nie zauważył (jak potem stwierdził w sądzie) i skasował swoim escortem mojego lanka grzecznie stojącego w korku. A tak właściwie skasował trzy auta bo moim lankiem rzucił na czołówkę na innego forda jadącego z przeciwka a sam wpakował się w puga stojącego w korku przede mną. Po tym spotkaniu Lanos zaczął wyglądać paskudnie a ja wylądowałem na trochę w szpitalu.
Kliknij żeby powiększyć
Lanos po wypadku...

Lanka kupił jakiś dobry człowiek, który zamierza go naprawić i sprzedać ale czy mu się to uda to się dowiem w przyszłości.

edit: Dowiedziałem się :-) Kupiec sprzedał swojego Lanosa i jeździ tym, którego mu sprzedałem. Dobry kawał blachy albo nic się nie dało z niego już zrobić tak żeby sprzedać za sensowne pieniądze :-)

No i teraz punkt kulminacyjny :D
Umarł samochód niech żyje samochód !
Dostałem propozycję przejęcia Fiata UNO, o którym wcześniej pisałem dopóki sobie czegoś nowego nie sprawię. Skorzystałem skwapliwie ociągając się raptem miesiąc bo i tak nie byłem w stanie za kółko siadać ze względów fizycznych i psychicznych :(
Ale już go mam.
Rocznik 1993, silnik 999ccm, gaźnik, kolor czerwony, nadwozie MkII, 5 drzwi.

W dniu przejęcia wyglądał tak:
Kliknij żeby powiększyć
Uno z prawej...
Kliknij żeby powiększyć
Uno w środku...
Kliknij żeby powiększyć
Uno - silnik...


Kliknij żeby powiększyć
Jakie to zafajdane jest...
Kliknij żeby powiększyć
Części, które leczą...

Jako że silnik był zapaskudzony strasznie otrzymał na dzień dobry nową uszczelkę pod pokrywę zaworów i rurki dolotowe do filtra powietrza. Wkład filtra powietrza też dostał. A co ;)






W tej chwili Uniaczek przechodzi kurację odrdzewiająco-upiększającą czyli jest cięty i spawany a potem będą mu robić ładnie. Jak na auto mające 12 lat to trzymał się i tak całkiem nieźle. Pewnie dlatego, że 9 lat był garażowany ale się skończyło ;l Do zrobienia pozostało zawieszenie, hamulce (szczególnie ręczny) i parę bajerów funkcjonalnych w środku i na zewnątrz.
Już go polubiłem :) i liczę się z tym, że trochę dłużej ze mną zostanie choć na początku miał być samochodem "na chwilę".
Z wszelkich cudactw, które mi wpadną do głowy będę się starał zdawać relację zarówno tu jak i na forum UKP, które razem z samochodem stało się moim nowym kącikiem.



Kliknij żeby powiększyć
23.01.2007
Dawno nic nie pisałem a działo się... ;-) Skończyłem artykuł na cięciu i spawaniu... Auto dostało dużą część nowej podłogi, nowe kawałki drzwi, błotników, progi... Właściwie wszystko co było pordzewiałe zostało zastąpione zdrową blachą. Lakiernik zrobił na moje życzenie czarny baranek na dolnej części nadwozia (coś podobnego jak w 1.4) i polerkę nadwozia. Samochód prezentuje się jak widać choć od skończenia prac do dziś kiedy zrobiłem to zdjęcie minął ponad rok.




Kliknij żeby powiększyć
nowa atrapa i halogeny
Z przodu zmieniłem atrapę chłodnicy (stara pękła i się tłukła strasznie) na czarną. Imho wygląda lepiej. Pojawiły się również światła przeciwmgłowe trafione okazyjnie na Allegro ;-)







Samochód został obniżony i utwardzony. Jeździ w tej chwili na sprężynach OMP -40mm i gazowych amortyzatorach Sachs.
Kliknij żeby powiększyć
Zawieszenie tył (foto Glaca)
Kliknij żeby powiększyć
Ten taki niski czy ten taki wysoki? ;-) (foto Glaca)
Kliknij żeby powiększyć
Zawieszenie przód (foto Glaca)

Żona narzeka, że trzęsie ;-) Dla mnie jest doskonale. Rozglądam się za rozpórkami. W tym celu wyrzuciłem standardowy zbiornik na płyn do spryskiwaczy a zamiast niego założyłem zbiornik w podszybie od wersji Clip/899. Założyłem też zegary od wersji SX (z obrotomierzem).
Z widocznych zmian założyłem owiewki na okna przednich drzwi i tylną klapę oraz przyciemniłem tylne szyby. W czerwcu 2006 roku samochód dostał też instalację LPG. Mam jeszcze w planach drobne zmiany we wnętrzu samochodu.
Do następnego napisania :-)

Pozdrawiam
Paweł / Raven


Autor: Raven  Zobacz profil  Kontakt Data: 2005-11-05 15:15:15
Dzięki, z czasem będzie jeszcze ładniejsza :)

Autor: Messer  Zobacz profil  Kontakt Data: 2005-11-05 15:02:36
Masz jedną z najładniejszych stron na www.fiatuno.pl Gratuluje. :)

Redakcja www.fiatuno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
  Na skróty - mapa serwisuKlubowiczów: 3313 
Wszystkie prawa zastrzeżone (c) 2004-2012 Uno Klub Polska.
Zabrania się kopiowania materiałów z tej strony bez pisemnej zgody Redakcji fiatuno.pl.
Design i wykonanie - Messer