Nowy użytkownik    Logowanie 
» było uno mondo...
autor: muszuasi Zobacz profil Kontakt  Modyfikacja artykułu: 2013-11-24 07:27:30, odsłon: 4425


Witam,

Moja przygoda z uno zaczęła się 24.11.07. Musiałem szybko zakupić "jakiś" w miarę tani (w zakupie) pojazd. Miał to być drugi samochodzik w rodzinie do wożenia dzieci do przedszkola.... i padło na uno. Trochę niechętnie ale przesiadłem się z primerki mojej żony do fiacika. Po miesiącu prowadziłem niszczanka tylko okazjonalnie (jak jechaliśmy cała rodzinką tj. moja żonka+dwie córki i ja). Spodobała mi się jazda uniakiem i przestałem myśleć o zamianie na coś większego :).
Na początku uno miałem kupić na 3-4miesiące i zamienić na coś większego ale się przyzwyczaiłem i zamiast una zamieniliśmy żonki primerę z 92 (w pewnym sensie w "pozbyciu się" primery pomógł nam oszołom w oplu corsie, który nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu) na astrę II z 98..... cóż UNO można polubić :)

Kliknij żeby powiększyć
niszczan po małej stłuczce

Kliknij żeby powiększyć
moja fura
Kliknij żeby powiększyć
asterka mojej żonki


Moje maleństwo niestety już w lutym zaczęło się sypać - dosłownie.
Wymieniłem parę części: uszczelkę pod klawiaturą, świece, kable wysokiego napięcia, łożysko - prawe koło przód, zacisk - prawe koło przód, spawanie tłumika, wymiana osłon gumowych przeg., regulator napięcia + szczotki, osłona i uszczelniacze półosi, tuleje wahacza (prawa), wymiana przedniej wycieraczki (ramię), plus oczywiście filtry i oleje. W marcu wpadł mi tylny amor do bagażnika- załamka :) Chciałem uniaka od razu sprzedać ale już czerwiec i nie mogę się z nim rozstać, i zakupiłem mu nowe pantofelki continental - conti eco contact 3. Teraz śmiga jak szalone :)

Pozdrawiam wszystkich miłośników emerytowozu :)

04.11.2008.- moje uno zmieniło właściciela :(
Z jednej strony szkoda mi go.... lecz brakło mi sił na ciągłe naprawy i zastanawianie się czy rano odpali...w przeciągu dziewięciu miesięcy wpakowałem w niego 1500zł (nie licząc opon, oleju itp-bo to w każdym samochodzie trzeba wymieniać).

No i kupiłem escorcika :)
Kliknij żeby powiększyć
1,6 16v fun sport


essi jeszcze się kula. Wymieniłem już prawie wszystko :) w końcu też na "F"
Uffff... escort odjechał :) odziedziczyłem astrę po żonie, a ona dostała megankę II... Zaczynam szukać uniaka, bo astra ma już 320kkm, a jazda dieslem odcinki 3 km do pracy nie jest najlepszym pomysłem...


  Na skróty - mapa serwisuKlubowiczów: 3313 
Wszystkie prawa zastrzeżone (c) 2004-2012 Uno Klub Polska.
Zabrania się kopiowania materiałów z tej strony bez pisemnej zgody Redakcji fiatuno.pl.
Design i wykonanie - Messer