Nowy użytkownik    Logowanie 
» Srebrna Turbo-Niemoc
autor: Glaca Zobacz profil Kontakt  Modyfikacja artykułu: 2017-02-27 14:21:23, odsłon: 33679


Witam serdecznie wszystkich odwiedzających moją stronkę na www.fiatuno.pl ;-)

Na ślady UKP trafiłem w lutym 2003, czyli 2 msc. po tym, jak kupiłem swojego uniaczka.
Mój samochodzik to UNO 899 z grudnia 2002 od nowości wyposażony w instalację LPG.
Na forum panuje przyjazna atmosfera, więc szybko się wciągnąłem i teraz odwiedzam je kilka razy dziennie.
Mieszkam wraz z moją żonką (znaną wśród UKP jako Zuzia) w małej wsi pod Lublinem i tu razem zajmujemy się sadownictwem.

Pomyślałem że najwygodniej będzie, jeśli stronę "O sobie" zbuduję na zasadzie blogu, gdzie będę dopisywał kolejne modyfikacje i wydarzenia związane z moim UNO, które nazwałem "Srebrna Niemoc" ;-)

Wrzesień 2004 - początek
Pierwsze zdjęć uniaka wykonane własnym aparatem, tak było na początku - zupełna seria, zero modyfikacji - na drugiej fotce już połamany zderzak na krawężniku...

Kliknij żeby powiększyć
Tak było na początku...
Kliknij żeby powiększyć
A tu już połamany zderzak...


Grudzień 2004 - pierwsze modyfikacje
Postanowiłem wyposażyć się w odrobinę luxusu i zamontować pneumatyczny siłownik unoszący maskę silnika. Dla poprawienia właściwości jezdnych zaś - zainstalowałem drążek stabilizacyjny od uno diesel.

Kliknij żeby powiększyć
Siłownik przedniej maski
Kliknij żeby powiększyć
Drążek stabilizatora


Styczeń 2005 - choinka z UKP
Święta minęły, ale UKP jestzawsze obecne w naszym domu :D
Choinka zrzuciła igły i.. coś się na podłodze pojawiło ;-)

Kliknij żeby powiększyć
UKP w igliwiu ;-)














Luty 2005 - desperacja
Silnie poirytowany kilkukrotnym uszkodzeniem przedniego zderzaka na krawężnikach oraz zamarzniętych zaspach postanowiłem się bronić! Pod zderzak trafiła rurka stalowa mająca na celu chronić go przed uszkodzeniem - co zresztą czyniła.
Wynalazek nie spotkał się z aprobatą klubowiczów, ale czasem praktyczne walory biorą górę nad estetycznymi. Rurka znikła w późniejszym czasie, po tym jak zmieniłem sprężyny na wyższe i zderzak przestał o wszystko zahaczać :D

Kliknij żeby powiększyć
Niesławna rurka ochronna














Zimowe szaleństwo
Dla relaksu mała sesja zdjęciowa - Zuzia pstryka - Glaca szaleje :D

Kliknij żeby powiększyć
Pufff...
Kliknij żeby powiększyć
I na ręcznym!
Kliknij żeby powiększyć
Ups, gdzie ten uniak?


Lepka klubowa
Długo to trwało, zanim zdecydowałem sie oznakować autko dużą lepką klubową. Postanowiłem najpierw dobrze zaznajomić się z UKP aby potem móc godnie reprezentować klub :D

Kliknij żeby powiększyć
Tak powinno wyglądać każde uno klubowe z tyłu :D














Marzec 2005 - pierwsza awaria
Blisko 100kkm przebiegu i elektrowłącznik rozrusznika mówi dobranoc ;-) Trzeba na pych...

Kliknij żeby powiększyć
Dajesz Glaca, dajesz!













Wielkanoc 2005
Kolejny świąteczny akcent UKP ;-)
Kliknij żeby powiększyć
Pisanka UKP













Kwiecień 2005 - rozpórka
Kolejna modyfikacja. Tym razem usztywniamy papierowe nadwozie uno.

Kliknij żeby powiększyć
Rura zakupiona
Kliknij żeby powiększyć
Elementy pospawane...
Kliknij żeby powiększyć
...zamontowane i pomalowane.


100kkm przebiegu
Ciekawa sytuacja. Pierwsze 100kkm wybiło na liczniku srebrnej niemocy podczas trwania naszego pierwszego OZU (Ogólnopolski Zlot Unochodziarzy) w Cisnej.
Super impreza, zawsze jest co wspominać - zachęcam bardzo wszystkich do przyjazdu na przyszłe zloty!!!

Kliknij żeby powiększyć
100kkm
Kliknij żeby powiększyć
Zbrakło drewna do ogniska - nie ma problemu


Czerwiec 2005 - nowe lampy
Jeden kamyczek, pyk i lampa zbita. Niemoc dzięki demu zajściu zyskała komplet nowych lamp z żarówkami H4 (były R2) oraz z białymi kierunkowskazami (nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :D) (thx to Drupi za pomoc w wymianie)

Kliknij żeby powiększyć
Jakiś zabłąkany kamyczek zrobił swoje...
Kliknij żeby powiększyć
Szybki zakup
Kliknij żeby powiększyć
I gotowe


CB Radio
Po kilku latach nieobecności na falach eteru - wracam na pasmo 27MHz!
Uchwyt własnej konstrukcji, później zamieniony na sztywniejszy.

Kliknij żeby powiększyć
Antena na uchwycie własnego patentu
Kliknij żeby powiększyć
Wygodne miejsce na radyjko
Kliknij żeby powiększyć
Nowy uchwyt - sztywniejszy.


Podnosimy i usztywniamy zawieszenie!
Zmęczony niskim i dobijającym zawieszeniem postanowiłem wymienić sprężyny na dłuższe i sztywniejsze od uno 1.4 (thx to Luc752). Do tego niemoc dostała nowe amortyzatory (thx to EGON).
Dla dodatkowego usztywnienia pomiędzy zwojami przednich sprężyn umieściłem gumy usztywniające.

Kliknij żeby powiększyć
Porównanie sprężyn - bez komentarza
Kliknij żeby powiększyć
W końcu wysoko i twardo!


Lipiec 2005 - zegarek
Cóż, uno w wersji 899 nie grzeszyło wyposażeniem.
Kolejna odrobina luxusu - zegarek! (thx to Og&Zbigi01)

Kliknij żeby powiększyć
O, nawet działa!














Awaria sprzęgła
Częste hamowanie silnikiem spowodowało uszkodzenie tarczy sprzęgła, a szkoda bo to było fajne sprzęgło (valeo). Nowe marki LUK sprawuje się dużo gorzej. Szarpie przy ruszaniu, drży na wyższych obrotach...

Kliknij żeby powiększyć
Wyrwało sprężynkę













Sierpień 2005 - Termostat dokonał żywota
I to akurat w taką pogodę... Szybka akcja i został wymieniony, ale żeby dojechać do domu musiałem zastosować ręczne włączanie wentylatora

Kliknij żeby powiększyć
To był dzień!
Kliknij żeby powiększyć
Ręczne sterowanie wentylatora chłodnicy


Było CB - nie ma CB
Przez swoją naiwność i lenistwo straciłem presidenta... razem z wkładką zamka, mieszkiem i tunelem które zostały połamane przez złodzieja

Kliknij żeby powiększyć
W sumie lepsze to niż zbita szyba
Kliknij żeby powiększyć
Radio było mocno przykręcone więc poszło z plastikami...


Przez rok jeździłem z pożyczonym alanem 87 a później zakupiłem unidena 520.

Wrzesień 2005 - kompletujemy plastiki
Przyszła pora na zatkanie ohydnej dziury schowka (fabrycznie brak klapki) oraz na nowy tunel środkowy (thx to Misiaczek).
Kliknij żeby powiększyć
Co za wygoda!













Skucha...
Chwila nieuwagi, do tego początkujący kierowca przede mną. Ja na gaz, on na hamulec - żółte światło i bęc... Lampa, zderzak i mały dołek na masce... kolejny wydatek...

Kliknij żeby powiększyć
Kolejna lampa...













Marzec 2007 - automatyczny odpowietrznik układu chłodzenia
I już się samo odpowietrza :D

Kliknij żeby powiększyć
Odpowietrznik z domowego kaloryfera, ale działa wyśmienicie.













Sierpień 2008 - WESELE!!!
Po kilku latach razem - postanowiliśmy z Zuzią wziąć ślub.
Było wesele i były fotki... w plenerze :D
Kliknij żeby powiększyć
Kręć Zuzia, kręć bo gorąco
Kliknij żeby powiększyć
Loozik
Kliknij żeby powiększyć
O niebiosa! Co tak długo?


Styczeń 2008 - przednie hamulce
Niemoc dostała piękne wentylowane hamulce przednie z tarczami 240mm od palio (takie jak w uno turbo) (thx to Gobel). Brak fotek niestety...

Kwiecień 2008 - Alufelgi
13" x 6" Stilauto (thx to Drupi)
Kliknij żeby powiększyć
Od razu lepiej to wygląda













Maj 2008 - sarna!
To był moment, hop i sarna na zderzaku. Spora prędkość i mamy spore straty.
Zderzak, lampa, maska, błotnik, atrapa i pogięty pas przodu. 1200zł do tyłu...

Kliknij żeby powiększyć
Cały róg wgnieciony
Kliknij żeby powiększyć
Błotnik do wymiany
Kliknij żeby powiększyć
...i maska też


Po naprawie
I znowu nie ma tego złego co by...
Niemal 2 tygodnie bez auta (lakiernie obłożone robotą) ale wyszło w miarę dobrze, biorąc pod uwagę fakt iż wszystko robiłem w domu, z pomocą jedynie mojej Zuzi.
Niemoc ma teraz nowe oblicze - pozbawiony środka grill :D oraz zderzak od uno turbo!
No i brak tych dręczących wgnieceń na masce i błotniku, z którymi jeździłem 3 lata :D

Kliknij żeby powiększyć
Co się wgniotło to się wyciągnie ;-)
Kliknij żeby powiększyć
No i mamy nowy przód



Wrzesień 2008 - wymiana sprzęgła i skrzyni biegów
Po przejechaniu ok. 120kkm sprzęgło marki LUK powiedziało baj baj a konkretnie tarcza. Wymieniłem na nowy komplet VALEO. Tutaj krótki filmik pokazujący uszkodzoną tarczę.
Przy okazji dzięki uprzejmości kolegi Puzonka (który ofiarował mi skrzynię biegów ze swojej 899-tki) wymieniłem od razu skrzynię, gdyż moja była już mocno zmęczona życiem ;-)

Listopad 2008 - awaria alternatora
Cóż, muszę się zacząć oswajać z myślą o tym, iż po tym przebiegu (230kkm) w każdej chwili uniak może bez ostrzeżenia odmówić posłuszeństwa. Tak też było 2-go listopada... W odległości 20km od domu nagle usłyszałem jakiś szelest z komory silnika, za chwilkę już brzęczenie, potem jazgot, chrobotanie i .. silnik zgasł. Próba uruchomienia nie powiodła się, do tego silnik bardzo ciężko kręcił... Do domu wróciliśmy na holu...

Kliknij żeby powiększyć
Z trójkątem za szybą, na holu... do domu.


Rokowania były te najgorsze: zatarte panewki na wale, strzelił łańcuszek rozrządu, zatarty wałek itp...
Jeszcze tego samego dnia okazało się że winny był alternator, w którym stanęły łożyska. Przez to że pasek był mocno naciągnięty - zdusił silnik.
Niestety, łożyska tak się nagrzały że zespawały się z ośką wirnika przez co rozebranie alternatora stało się niemożliwe :(
Następnego dnia nabyłem alternator od starego poczciwego CC i wraz z nowym paskiem powędrował pod maskę. Ładowanie działa :D

Rozrusznik...
Cóż, może być już tylko gorzej, bo lepiej nie będzie.
Właśnie padł rozrusznik... ani zipnie.
Wymieniłem elektrowłącznik ale okazało się że dodatkowo jest naderwany przewód od jednej szczotki. Przylutowałem... ciekawe jak długo pociągnie...

Grudzień 2008 - Centralny zamek i konserwacja drzwi...

Z okazji Dnia Świętego Mikołaja dostało nam się (od teściowej ;-) ) parę zł z przeznaczeniem na dowolny cel. Wybrałem centralny zamek, hura! W końcu będzie można wygodnie wsiadać i wysiadać, gdyż od 3 lat mam popsutą wkładkę w drzwiach kierowcy (po kilkukrotnej próbie włamu) i musiałem wsiadać prawą stroną a zamykać przez tylne drzwi...
Przy okazji demontażu tapicerki zakonserwowałem doły drzwi od wewnątrz, niestety o 5 lat za późno... całe ranty na zgrzewach są już skorodowane i trzymają się jedynie na lakierze...

Styczeń 2009 - SWAP!!!

No i żegnaj o niemocy.
Silnik 899 został poddany eutanazji i niech spoczywa w pokoju.
Na jego miejsce trafił o połowę mniej przechadzany motorek 1.2 MPI 75 koników.
Jak zwykle w takich przypadkach posiadanie tego cudeńka zawdzięczam koledze Drupiemu, i tu biję wielkie pokłony w jego kierunku gdyż nie dość że od niego pochodzi silnik to jeszcze poświęcił wiele wiele godzin ciężkiej pracy żeby go uruchomić u mnie.
Przy okazji ślę podziękowania dla kolegi Iron75 z zaprzyjaźnionego Renault Laguna Klub Polska, który rzucił pracę i przyjechał aby cały dzień pomagać mi w przekładce silnika.
75 koni jak na tak lekkie autko to dużo :D Wrażenia niesamowite - to po prostu chce jechać :D. Dla niewtajemniczonych powiem, że osiągi teraz są bardzo bardzo zbliżone do fabrycznego uno 1.5 a ten już bardzo ładnie "lata".
Swap trwał 24h ale niestety nie udało nam się od razu silnika uruchomić. Cały dzień walczyliśmy z wiatrakami aż pod wieczór okazało się że najzwyczajniej w świecie coś nie łączyło we wtyce komputera - mały rzut komputerem o podłogę i autko zapala :D
Na razie ciągle usuwam drobne niedociągnięcia takie jak cieknący układ chłodzenia, wydech nieszczelny i obijający się o podłogę (uno dostało nowy wydech od UNO TURBO :D), klekoczący przegub (jakiś używany z allegro kupiony z półosiami - trzeba wymienić na ten co był w 899, przynajmniej nie stukał), musiałem przerobić rozpórkę bo zahaczała o kopułkę wtrysku, trzeba lekko poprawić mechanizm zmiany biegów gdyż storzyłem hybrydę linki vs skrzynia z uno 1.0 gdzie były drążki i czasem 2-ka nie wchodzi... Stuka mi końcówka drążka kierowniczego i trzeba przeprogramować instalację LPG... ale to wszystko kosmetyka. Ogólnie uniak zasuwa niesamowicie!
Śmiało mogę polecić taki swap każdemu :D
Fotek nie mam z efektu końcowego, ale wrzucam jedną z przebiegu prac :D

Kliknij żeby powiększyć
Prace trwają...


Marzec 2009 - Dzwon!!!

No i niestety, pech. Prędkość 40-50kmh, z podporządkowanej wymusiła mi kobieta w lanosie. Niestety było już za późno żeby hamować, za ciasno żeby omijać. Uszkodzenia są o tyle poważne, że przesunął się słupek i zagiął dach.
Na razie auto w warsztacie a ja zbieram części.

Kliknij żeby powiększyć
Bum


Nowy pasażer!!! (a dokładnie pasażerka)

2 dni po stłuczce nasza mała rodzinka powiększyła się o jedną subtelną osóbkę.
Zuzanna vel microZuzia też czeka z utęsknieniem na naprawioną "niemoc"...

Kliknij żeby powiększyć
microZuzia


Maj 2009 - Niemocy Nowe Oblicze!

Po 1,5 miesięcznej przerwie w końcu odebrałem niemoc od blacharza. Naprawa oraz koszty dodatkowe (dojazdy, przeglądy itp) pochłonęły całą kwotę odszkodowania (3400zł), zostały wymienione na nowe: maska, błotnik, zderzak, lampy, atrapa, chłodnica, nadkole plastikowe. Naprawione zostały drzwi, słupek, prawy błotnik, podłużnica, pas przedni i wewnętrzne nadkole.
Jestem zadowolony z efektu a najbardziej z nowych lampeczek, które specjalnie dla mnie długo i wytrwale konstruował kto? A jakże, zawsze ten sam, genialny i niezastąpiony - DRUPI!!! (big szacun)

A jak to teraz wygląda - sami zobaczcie.

Kliknij żeby powiększyć
1
Kliknij żeby powiększyć
2
Kliknij żeby powiększyć
3



Kliknij żeby powiększyć
4
Kliknij żeby powiększyć
Postojówki najbardziej mi się podobają :D
Kliknij żeby powiększyć
`Przeciwlotnicze` włącz!


Marzec 2010 - TURBO

I oto nastąpiła chwila, w której pod maskę niemocy trafiła turbinka IHI RHB5 VL3 pochodząca z fabrycznego UNO TURBO 1.3, ale od początku...

Zaczęło się jak zawsze - hasło klucz: Drupi :D
Po prostu kolega pewnego pięknego dnia zasypał mnie masą części z uno turbo, które okazyjnie zakupił.
Ja dokupowałem kolejne brakujące "drobiazgi" i powoli przygotowywałem się do operacji uturbienia.
W pierwszej kolejności wykonałem kolektor wydechowy z kolanek i trójników stalowych. Zamówiłem przewód ciśnieniowy do smarowania turbiny, rury na dolot i dwururkę, Drupi dosłał kolanka i łączniki silikonowe itp.
Kiedy kolektor był już gotowy zabrałem się do akcji.
Zanurkowałem w garażu o 17-tej a o 6-tej rano maszyna już była gotowa do wyjazdu :D
Silnik z założenia miał być nadal zasilany gazem LPG, więc instalacja zasilania benzynowego nie została zmodyfikowana.
Niestety stary parownik nie chciał współpracować z turbo, następnego dnia pod maskę trafił nowy reduktor. Niestety nie było to rozwiązanie idealne. Auto paliło koszmarne ilości gazu i nie zawsze można było wcisnąć gaz do podłogi, bo przestawało jechać... Ponadto z powodu zbyt wysokiego stopnia sprężania, za mało wydajnego intercoolera oraz złego składu mieszanki - dochodziło często do spalania stukowego, co w niedługim czasie doprowadziło do uszkodzenia uszczelki pod głowicą.
Po wymianie UPG nadal występowały w/w problemy więc i ta uszczelka "umarła"
Ale tu przełom - nawiązałem kontakt z warszawską firmą Auto-Dakar, która montuje instalacje gazowe firmy KME i zaproponowano mi montaż takiej sekwencyjnej instalacji ZA DARMO, w celu zaprezentowania, iż ma ona możliwości współpracy z uturbionym silnikiem, w którym nie zmodyfikowano sterowania benzynowego.

Po zamontowaniu sekwencji KME na sterowniku Diego G3 przyszła pora na poprawienie innych "szczegółów.
Silnik został zdemontowany, rozebrany na "atomy" a blok został splanowany.
Głowica została wymieniona oraz zregenerowana.
Zamiast zwykłej uszczelki - pod głowicę trafiła tzw. "kanapka" - czyli dwie uszczelki stalowe z silnika 1.4 8v a pomiędzy nimi przekładka stalowa grubości 2mm - to dało zmniejszenie stopnia sprężania do ok. 8,7:1 (z fabrycznego 9.8)
Ciśnienie doładowania zostało podniesione do ok. 0.8 bar oraz intercooler został wymieniony na taki z Fiata Doblo 1.9 jtd.
Pod zderzakiem pojawiła się także chłodnica oleju.
Na dwururkę trafiła osłona termiczna.
Dzięki Drupiemu turbo-niemoc zyskała także wskaźnik EGT z alarmem ,zegary od UNO TURBO oraz oryginalne znaczki z uno turbo i.e. na atrapę i tylną klapę.
Po tych modyfikacjach wszystko pięknie pracuje (jak na razie tfuu tfuu) i pozwala osiągnąć czas 9s do 100km/h oraz v-max ok. 200km/h co je jest jeszcze ostatecznym moim słowem, gdyż sprawa jest wciąż rozwojowa :D

Kliknij żeby powiększyć
Uno Turbo 1.2 LPG
Kliknij żeby powiększyć
A świstak...


Styczeń 2011 - 1.4 8v FIRE

I przyszedł czas na kolejne większe zmiany.
Pierwsza turbina miała swoje lata i pracując na ponad 200% normy długo nie wytrzymała... wyssała cały olej w jednej trasie i silnik się przytarł... stwierdziłem że naprawa nie ma sensu, zacząłem się rozglądać za "nowym" serduchem.
Po wielu dywagacjach i opcjach padło na silnik 1.4 8v FIRE z Grande Punto.
Jakiś czas trwały poszukiwania aż wybraliśmy się z Drupim po jednostkę do Warszawy. Silnik z 2008r z przebiegiem 28kkm.
Jest to zmodyfikowane 1.2, ma większą pojemność, większe zawory i zmienne fazy rozrządu.
W dwa dni sprzęt zamienił miejsce starego 1.2 (dzięki Drupi po raz setny!) a niedługo potem w dwie nocki udało mi się zmienić turbinę na Garretta TB221 pochodzącego z Nissana zx300 (i po raz dwusetny - dzięki DRUPI!).
Najwięcej problemu przysporzyło mi wyspawanie kolektora typu "baran" ale jakoś się udało.
Wszystko śmiga, chociaż wymaga wielu, wielu czynności, żeby zakończyć pewien kolejny etap rozwoju tej maszyny ;-)

Luty 2011 - wymiana turbiny na Garrett TB221 + nowy kolektor wydechowy

Małe, stare IHI bardzo brało olej i nie wyrabiało przy 1.2 bara, dlatego przyszedł czas na zastąpienie go większym świstakiem. Dodatkowo zbudowałem nowy kolektor typu "baran" który zapewnia dobrze przepływy przy wyższych obrotach i doładowaniu.
Niestety straciłem moment obrotowy w dolnym zakresie ale to co się dzieje powyżej 4 tys obr. zapiera dech w piersiach :D

Kliknij żeby powiększyć
Baranek


Tak to aktualnie jedzie :D
http://www.youtube.com/watch?v=W-zUT34mRko

Maj 2011 - Nowy intercooler

Po wielu miesiącach męki, w końcu dzięki koledze Marcin1234 zdobyłem piękny, wielki i wydajny intercooler pochodzący z Forda C-max 2.0 diesel.
Kilka godzin w garażu i znalazło się miejsce dla niego pod tablicą rejestracyjną. Teraz trzeba będzie go jeszcze zasłonić czarną, stalową siatką żeby nie rzucał się w oczy i nie zbierał kamieni i owadów.
Dzięki ochłodzeniu powietrza w dolocie mogłem sobie pozwolić na wyprzedzenie zapłonu o ładne kilka stopni, co dało niesamowity przyrost osiągów.
6.9s do 100km/h da się uzyskać nawet na zupełnie nieprzystosowanych do dragu twardych i wąskich fuldach.

Kliknij żeby powiększyć
Ledwie się zmieścił :D



KA-BUM

Tak... kolejny raz...
Cóż, po ostatnich modach silnik nie miał lekko, 20km na tzw. "pełnej szmacie" i nagle urwał się zawór wydechowy...
Z silnika został tylko złom... zapowiada się dłuższa przerwa z braku funduszy.

Kliknij żeby powiększyć
Jak widać awaria miała miejsce w drugim cylindrze
Kliknij żeby powiększyć
Głowica ucierpiała na tyle mocno, że nie da sie jej naprawić
Kliknij żeby powiększyć
Gładź cylindra także mocno oberwała, blok nadaje się tylko na złom


Kliknij żeby powiększyć
Trzonek zaworu znalazłem w kolektorze sklepany na kwadratowo
Kliknij żeby powiększyć
Tłok
Kliknij żeby powiększyć
Świeca została zgaszona dosłownie i w przenośni



Lipiec 2011 - Reaktywacja

2 miesiące trwało zbieranie funduszy. W tym czasie przemieszczałem się samochodem kolegi chemicq`a za co pięknie mu dziękuję - wyratował mnie z opresji.
Wiele opcji brałem pod uwagę, łącznie ze zmianą auta ale po raz kolejny zostaję wierny niemocy i chyba już tak zostanie.
Postanowiłem powrócić do poczciwego i sprawdzonego silnika 1.2 8v.
Tym razem ciut bardziej go odprężyłem (przekładka 2.5mm + dwie uszczelki stalowe).

Po całej nocy spędzonej w garażu z kolegą Lemonem udało się uruchomić niemoc!
Wracamy na "tor". Niebawem kolejne informacje z frontu.


Wrzesień 2011 - KONIEC!!!

Cóż, ta przygoda dobiegła końca. Było to w trakcie OZU, popisówka, za szybko zebrany zakręt....3 kontry, 2 obroty i dachowanie. Karoseria nie nadaje się już do naprawy.
Plan jest taki, żeby kupić kolejne uno i przełożyć zawieszenie oraz napęd. Na razie brak środków na taką operację ale...



... ale nie byłbym sobą, gdybym temat tak zostawił.

Umówmy się. Uno jest u mnie na wieki i cokolwiek by się nie stało to będę odbudowywał a jak się nie da to kupował drugie.

Sierpień 2012 - REINKARNACJA!!!

Rok czasu przerwy pozwoliło mi odbić się od dna moralnego i finansowego i zaczęła się odbudowa. Wszak NIEMOC to legenda i nie można pozwolić jej umrzeć.

Kupiłem gołą karoserię i zacząłem składanie puzzli od nowa.
Najpierw zająłem się podłogą. Rozebrałem wszystko do gołej blachy, usunąłem drobne oznaki korozji i wszystko dokładnie zabezpieczyłem.
Z nieocenioną pomocą Drupiego udało się pomalować komorę silnika na czarny połysk i zaczęło się składanie frankenseina.

Malowanie całości odsuwam na drugi plan - ważne, żeby jeździło.

I fotki:

Kliknij żeby powiększyć
Podłoga pomalowana, szczeliny wypełnione pastą
Kliknij żeby powiększyć
Przy okazji zabezpieczyłem też belki zawieszenia
Kliknij żeby powiększyć
Komora pomalowana



Kliknij żeby powiększyć
Podłoga zabezpieczona, można składać
Kliknij żeby powiększyć
Silnik trzeba przygotować
Kliknij żeby powiększyć
Jedziemy do góry


Kliknij żeby powiększyć
Szok i niedowierzanie
Kliknij żeby powiększyć
No i ładnie :D
Kliknij żeby powiększyć
A tak wygląda Frankenstein w pełnej krasie


Luty 2013 - znowu :(

No niestety, nie polatałem długo. Apetyt rósł, doładowanie też, aż pojawił się błąd z mojej strony. Niechcący przestawiłem zapłon o 13 stopni do przodu.... no i tłok spłynął i zawór też.

Kliknij żeby powiększyć
Początek roku a tu dziura w tłoku


Marzec - Sierpień 2013 - IDŹ NA CAŁOŚĆ! :(

Jak to, znowu porażka? Nie! Nie ma tak. Niemoc musi latać. Tyle, że te silniki FIRE to nie na moje toporne podejście. To jest zbyt delikatne a na t-jeta mnie nie stać.
Za namową Drupiego i Tschooba oraz przy poradach Pawła_78 podjąłem decyzję: wkładam 2.0 turbo :D
Dawca był - Croma 2.0 8vt, która się Tschoobowi "znudziła".
Silnik z zatartym wałem trzeba było wyjąć, rozebrać na pierwiastki, mocno zmodyfikować i upchnąć między podłużnicami w uno.
Plan był taki, żeby budy nie ciąć, tylko tak silnik przerobić aby się zmieścił.
Z pomocą przyszła wiedza Pawła a reszty dopełniła 2-kilowatowa szlifierka kątowa BOSCH (ta sama, która u Gobela blok cięła).
W skrócie:
- kupiłem drugi wał, nowe panewki
- pompę wody zastosowałem z uno 1.7DS
- blok pociąłem tak, żeby się w/w pompa zmieściła
- wałki balansujące wywaliłem i zaślepiłem kanały olejowe po nich
- przerobiłem koło pasowe pod pompę i alternator z diesla
- no i szereg innych drobnych przeróbek.

Do tego doszła skrzynia biegów z tipo 2.0 (ta z cromy nijak nie chciała pasować do uno). Półosie z UT musiałem skrócić.

A tu fotki:

Kliknij żeby powiększyć
Ale kloc!
Kliknij żeby powiększyć
Sekcja
Kliknij żeby powiększyć
Przymiarki


Kliknij żeby powiększyć
Zespół napędowy gotowy do wieszania
Kliknij żeby powiększyć
No i wisi
Kliknij żeby powiększyć
A tak wygląda pocięty róg bloku


No a potem trzeba było to oblepić osprzętem, wężykami, kabelkami i rurkami. Ciasno ciasno ciasno! Wszystko na milimetry ale dało się.

Skrzynia biegów nie wytrzymała długo - padła jako pierwsza

Kliknij żeby powiększyć
Bidulka nie wytrzymała


Następna była skrzynia z bravo diesel. Ta była kosmicznie długa ale po kilku miesiącach też padła (zaczęła wyskakiwać 4-ka).
Ostatecznie w niemocy wylądowała skrzynia z fiata coupe 2.0 16v turbo z visco-szperą i teraz to już działa tak jak należy :D
Sprzęgło z okładzinami kewlarowymi.
IC FMIC 550x180x65
Turbo TD04HL-19H
Wydech 2.5" pełen przelot z jednym tłumikiem na końcu (z cromy).

Uno jeździ na 1.3 bara.
Hamownia pokazała 230KM i 350Nm

Trwają ciągłe modyfikacje w celu podniesienia mocy i zwiększenia bezawaryjności.
Ciągle w planach malowanie całości.

Wrzesień 2015 - CZAS NA WYGLĄD :)

Jak obiecałem tak się stało. Dzięki nieocenionej pomocy kolegi Rzucia oraz niezawodnego "dostawcy" części: Drupiego - udało się w ciągu lata doprowadzić wygląd turbo-niemocy do ładu. Teraz już mogę spokojnie pokazywać się na ulicach bez obaw, że mnie będą wytykać palcami. Tzn. oglądają się nadal ale już bez wyśmiewania :D

Oto efekt:

Kliknij żeby powiększyć
Turbo-niemoc w pełnej krasie



Jesień 2016 - JAZDA!

Zakończenie sezonu 2016 było bardzo owocne.
Dzięki chłopakom z autowizja.pl udało się dokonać pomiaru przyspieszenia niemocy.
Udało się też porównać osiągi z kilkoma dość szybkimi autami.

Warunki drogowe nie dawały już możliwości sprawdzenia sprintu od 0 do pierwszej setki ale... od 100 do 200km/h jak najbardziej. Pomiar wyniósł 12.5 sekundy.
Renault Megane RS Trophy 317KM oraz BMW M3 e46 341KM - nie dały rady.

Pomiar przyspieszenia - video
Megane - video
BMW - video

...ale Wy wiecie, że to nie koniec ;-)


Autor: mikore12  Kontakt Data: 2012-08-15 13:51:45
Siema, świetnie wyszły te lampyyy ;OOO

Ile kosztuje taka przeróbka i gdzie mogę zrobić?

Autor: fred  Zobacz profil  Kontakt Data: 2012-04-29 09:47:27
JESTEM POD WRAŻENIEM, myślałem że tylko ja wymieniłem setki reflektorów i kulkadziesiąt zderzaków w swoim srebrnym uno fire 1000 z 98. aaa reflektorki super :)

Autor: bolo24czel  Zobacz profil  Kontakt Data: 2011-06-26 18:16:58
fajne foty ślubne

Autor: Rzucio  Zobacz profil  Kontakt Data: 2010-09-02 21:54:19
Mam pytanko czy te lampy sa dopasowane od innego auta czy tez zkonstruowane? :)

Autor: Grrruby  Zobacz profil  Kontakt Data: 2009-10-15 11:26:08
cudowne `o sobie`
te zdjęcia z małżonką są idealne!
ukradnę Twój pomysł i sam kiedyś tak zrobię:)
my już się słyszeliśmy;)
szacuneczek za autko a pomyśle że tyle już przeżyło:p
pozdrowienia.
Grrruby

Autor: Mateo  Zobacz profil  Kontakt Data: 2009-09-20 14:18:13
Świetne auto. Szczególnie lampy robią wrażenie. Szacun!

Autor: mireklublin  Kontakt Data: 2005-11-24 10:15:47
OOOO fotki są ok i te udogodnienia takie jak drążek itp.
a co najważniejsze usmiech na twarzy.

Redakcja www.fiatuno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
  Na skróty - mapa serwisuKlubowiczów: 3316 
Wszystkie prawa zastrzeżone (c) 2004-2012 Uno Klub Polska.
Zabrania się kopiowania materiałów z tej strony bez pisemnej zgody Redakcji fiatuno.pl.
Design i wykonanie - Messer